Śledztwo w sprawie ZNTK

Jak napisała „Rzeczpospolita” (Tomasz Nieśpiał „Czy Łapy nie chciały dać w łapę” Rz 2009-07-07) trwa śledztwo w sprawie ZNTK. ABW sprawdza, czy za upadkiem spółki nie stoi korupcyjny układ. Gazeta przytacza wypowiedź byłego prezesa ZNTK, Ryszarda Ekierta, większościowego udziałowca: „Jak chcemy mieć wagony, to musimy jakąś tam działeczkę, i to niemałą dać”.  Chodziło o żądanie kwoty 3 mln złotych za załatwienie zleceń od PKP Cargo w maju 2008 r. Miesiąc potem podobną propozycję korupcyjną usłyszał ówczesny dyrektor handlowy, obecny prezes, Jacek Łupiński na Międzynarodowych Targach Poznańskich, do którego w tej sprawie zwróciła się – jak mówi – znana osoba w branży kolejowej, dając do zrozumienia, że za łapówkę ZNTK dostanie zlecenia z PKP Cargo. Sprawę korupcyjnych propozycji bada od sierpnia 2008 r. białostockie ABW. Organy ścigania o propozycji korupcyjnej zostały poinformowane przez władze ZNTK wkrótce po tych wydarzeniach. Warto to podkreślić, bowiem, gdy prezes ZNTK na spotkaniu z pracownikami i parlamentarzystami w Łapach 23 marca 2009 r. ujawnił ową aferę, niektórzy nie znając faktów (tego, że zgłoszenie popełnienia przestępstwa nastąpiło już latem 2008 r.), albo dla odwrócenia uwagi, podnosili, że prezes Zakładów desperacko chwyta się takich metod, aby ratować ZNTK. Niestety, takie wypowiedzi padały także z ust przedstawicieli PKP. Obecnie śledztwo zostało przedłużone do października. Przesłuchano już osoby,  które według prezesów ZNTK domagały się łapówki. Zdaniem „Rzeczpospolitej” osoby te były kiedyś związane z PKP Cargo. Prezes Jacek Łupiński ujawnił, że jego rozmówca wiedział o ofertach, które wedle informacji prokuratora Radosława Skiby, z Prokuratury Okręgowej w Warszawie (zastępującego rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej). Wszystko to miałoby drugorzędne znaczenie, gdyby nie fakt, że ZNTK – całkowicie skazane na PKP Cargo - faktycznie się dziś dobija.

Propozycja korupcyjna powinna być dogłębnie wyjaśniona (niestety, w polskich warunkach nie będzie to łatwe), bo ZNTK było wówczas całkowicie skazane na zlecenia PKP Cargo (w 85-90 proc. pracowały na rzecz tejże państwowej spółki) i łatwo było o szantaż, a ZNTK nie miało pola manewru. Oczywiście, co się słusznie podkreśla, ZNTK mogło znacznie wcześniej myśleć o dywersyfikacji zamówień, ale przez lata było bardzo korzystnym dla Cargo kontrahentem, najtaniej wykonującym naprawy, więc czego właściwie się miało obawiać, skoro od dawna już był nadmiar wagonów do naprawy, niż możliwości naprawczych? Jako zakład najlepiej i najtaniej wykonujące naprawy ZNTK Łapy wygrywały przetargi. (Paradoksalnie pogłębiało to uzależnienie od PKP Cargo). Niestety, polityka PKP Cargo stała się bardzo nieprzejrzysta. Odchodzono od przetargów. W styczniu 2009 r. PKP Cargo zapowiedziało, że nie będzie zlecało remontów na zewnątrz, ale nawet potem Cargo sugerowało, że może się coś zmienić. Czy swoje stanowisko PKP Cargo ostatecznie usztywniło po publicznej wypowiedzi prezesa ZNTK w marcu 2009 r.? Czy PKP Cargo nie traktuje sprawy w ten sposób: nie ogłaszamy przetargów, bo pokażemy, że jednak można było także i wcześniej? Czy obecne sztywne stanowisko w sprawie wstrzymania zlecenia remontów na zewnątrz nie jest alibi dla wcześniejszego postępowania Cargo? Czy nie jest zasłoną dymną? Taka opinia także się pojawia. Czy nie jest uprawniona?

PKP Cargo, które od dawna, a już szczególnie od kilkunastu miesięcy, prowadziło ogromnie nieprzejrzystą politykę, dając powody do najróżniejszych posądzeń i podejrzeń, obecnie czeka na wynik sprawy, aby, w wypadku  pozytywnego dla siebie finału, natychmiast oskarżyć prezesów ZNTK o naruszenie dóbr osobistych. Zapowiadał to już prezes PKP Cargo, Wojciech Balczun, a obecnie zapowiada rzecznik prasowy PKP Cargo, Ryszard Jacek Wnukowski. Oczywiście, każdy może z każdym się sądzić. Niech sobie strony wyjaśniają, gdzie, kiedy i co mają na myśli. Tymczasem PKP Cargo już wydało najdotkliwszy, najboleśniejszy wyrok na ZNTK, godzący w załogę, w 750 pracowników. ZNTK zostały wykończone, rzucone na ziemię (dosadniej można powiedzieć: rzucone na tory, pod koła). Gdzie mają się odwołać pracownicy, których dobra osobiste  i godność zostały podeptane? PKP Cargo bada, ma do tego prawo, jak bardzo zostało naruszone jego dobre imię. Ale kto
bada, jak się czuje 750 pracowników ZNTK wyrzucanych na bruk? Jak się czuje kilka tysięcy ich bliskich, gdy tragedia dotyka całych rodzin?

Postępowanie PKP Cargo sprawiała, że znajdują uzasadnienie opinie, że przyczyną braku zamówień nie jest kryzys, ale korupcja w PKP („ND”). Prokuratura powinna wyjaśnić, czy opinie te są uzasadnione. Załączamy Kalendarium wydarzeń w relacji ZNTK.  

KALENDARIUM WYDARZEŃ ZWIĄZANYCH
ZE STANOWISKIEM ZARZĄDU ZNTK W ŁAPACH S.A.
(Informacja ZNTK)

1.    W dniu 5 maja 2008 r. złożyliśmy ofertę na naprawę 1200 szt. węglarek budowy normalnej.
2.    7 maja, a wiec dwa dni po złożeniu ofert, otrzymaliśmy, od osoby nie będącej pracownikiem PKP CARGO S.A., propozycję pomocy w uzyskaniu tego zamówienia pod warunkiem zapłacenia ok. 3mln zł, nieokreślonym osobom z PKP CARGO S.A.
3.    19 maja 2008 r. Zarząd PKP CARGO S.A. podpisał umowy naprawcze z dwoma spółkami po cenach niewiele niższych niż oferowane przez nas. Nasza spółka nie została zaproszona do negocjacji.
4.    10 czerwca 2008 r., podczas Międzynarodowych Targów Poznańskich, ponownie została złożona korupcyjna propozycja pomocy w pozyskaniu kontraktu naprawczego.
5.    17 czerwca 2008 r. podpisany został protokół z negocjacji w trybie „z wolnej ręki” na naprawę 535 szt. wagonów. W pkt. 5 tego protokółu znajduje się zapis mówiący, że ilość ta jest maksymalna jaka może zostać skierowana do naprawy w 2008 r.
6.    1 lipca 2008 r. zwróciliśmy się do Biura Wagonów PKP CARGO S.A. w Warszawie o wyjaśnienie przyczyny zwłoki w podpisaniu umowy, ponieważ dotarły do nas informacje o wdrożeniu procedury odstąpienia od podpisanego protokołu. Regulamin udzielania zamówień przez PKP CARGO S.A. nie przewidywał takiego sposobu odstąpienia od zamówienia.
7.    11 lipca 2008 r. poinformowaliśmy Prezesa PKP CARGO S.A. o problemach z podpisaniem umowy i składanych nam propozycjach.
8.    14 lipca 2008 r., podczas spotkania z Prezesów PKP CARGO S.A. i ZNTK w Łapach S.A. uzgodniono przeprowadzenie kolejnych negocjacji, w wyniku których powinno dojść do podpisania umowy. Negocjacje te przeprowadzono tego samego dnia, a polegały one na nieznacznym obniżeniu ceny napraw.
9.    23 lipca 2008 r. podpisano umowę na naprawę 535 szt., wagonów.
10.    24 lipca r. złożyliśmy ofertę na naprawę 665 szt. wagonów na 2008 r.
11.    7 sierpnia 2008 r. podpisano umowę na naprawę 200 szt. wagonów węglarek z inna spółką. Nas nie zaproszono na negocjacje.
12.    13 sierpnia 2008 r. PKP CARGO S.A. poinformowało nas o zmniejszeniu o 20% ilości napraw okresowych. Jako jedyni w kraju nie otrzymaliśmy propozycji przeniesienia napraw na 2009 r. Dopiero po licznych naszych interwencjach nam również przeniesiono owe 20% napraw na 2009 r.

Wszystkie wyżej opisane działania PKP CARGO S.A. nie maja nic wspólnego z zasadami wolnego rynku i obowiązującymi w tej spółce procedurami, które to niby chcemy pomijać.
Chcemy jedynie móc uczestniczyć w uczciwych postępowaniach przetargowych.
(Za: ZNTK Łapy / RK)

Z wypowiedzi prezesa ZNTK Ryszarda Ekierta w dniu 23 marca 2009 r.

- Otrzymałem propozycję „nie do odrzucenia”. 19 maja Kluczbork i Gorzów dostali po 420 wagonów za cenę taką, jak my proponowaliśmy bez przetargu. Natomiast 10 czerwca propozycję łapówki powtórzono dla pana dyrektora Łupińskiego.

- 17 czerwca podpisano z nami protokół na naprawę 530 wagonów. PKP Cargo podpisało taki protokół, motywowało, że na więcej napraw pieniędzy w Cargo nie ma. Ale już 1 lipca od tego protokołu odstąpiło. W świetle przepisów od takiego protokołu odstąpić nie można było. W tym protokole zawarte są wszystkie rzeczy: cena, terminy wykonania, ilości, wszystko. Tak więc zgodnie z prawem była to de facto umowa, natomiast oni od tego odstąpili.

- 11 lipca po spotkaniu z prezesem Balczunem i daniu mu do zrozumienia, że tutaj są jakieś nieczyste interesy "szemrane", poproszono nas 14 lipca i podpisano z nami protokół ponownie na te wagony o cenę niższą o złotych chyba 5...
(Za: Rynek Kolejowy)